Brak apetytu, problemy z poruszaniem się, a także niepokojące zachowanie oraz zmiany w okolicy pyska. Jeżeli zauważasz je u swojego bydła – to mogą być symptomy tzw. choroby niebieskiego języka.
Jakie są typowe objawy kliniczne tej choroby? W jaki sposób zapobiegać oraz ją leczyć? Sprawdź, co zarówno początkujący, jak i doświadczeni hodowcy powinni wiedzieć na temat bluetongue.
Co to jest choroba niebieskiego języka u bydła?
Choroba niebieskiego języka (tzw. bluetongue lub w skrócie – BTV) to wirusowa choroba dotykająca głównie owce oraz bydło. Powodowana przez wirus z rodziny Reoviridae, przenoszona przez owady z rodzaju Culicoides (kuczmany). Nazwa tego schorzenia wynika bezpośrednio z objawów, czyli charakterystycznego sinienia języka. Choć warto zaznaczyć, że nie występuje on u wszystkich zakażonych zwierząt.
Na początku bluetongue występował endemicznie – w Afryce i rejonie Morza Śródziemnego. Aczkolwiek obecnie jest zauważalny również na terenach Europy Północnej i Środkowej – w tym Polski.
Skąd się bierze i jak się przenosi na krowy?
Za transmisję tego wirusa w znacznej mierze odpowiadają owady z rodzaju Culicoides. Samice, pobierając krew od zakażonych zwierząt, przenoszą wirusa na kolejne – zdrowe osobniki. Kuczmany rozmnażają się w wilgotnych miejscach, takich jak: rozlewiska, bagna, a nawet kałuże. Podobnie, jak w przypadku komarów – ich aktywność wzrasta w ciepłych miesiącach roku.
Warto zaznaczyć, że choroba niebieskiego języka nie przenosi się bezpośrednio przez kontakt między zwierzętami. Jedyne drogi transmisji to:
- Z owadów na zwierzęta (poprzez ukłucia samic).
- Poprzez nasienie zakażonych samców (podczas krycia czy sztucznej inseminacji bydła).
- Poprzez łożysko do rozwijającego się płodu.
Jednak największe znaczenie epidemiologiczne dotyczy przenoszenia choroby przez owady.
Jak ją rozpoznać? Objawy choroby niebieskiego języka u bydła.
Objawy choroby niebieskiego języka mogą znacząco różnić się w zależności od gatunku zwierzęcia. U bydła infekcja często przebiega bezobjawowo, choć nie jest to regułą. Zazwyczaj towarzyszą jej takie dolegliwości, jak chociażby:
- gorączkę (40 – 41°C),
- apatia i widoczne osłabienie,
- spadek apetytu,
- ograniczenie produkcji mleka,
- występowanie ślinotoku,
- wycieki z nosa,
- zaczerwienienie i obrzęk błon śluzowych, pyska i dziąseł.
Ponadto, u ciężarnych samic bluetongue może doprowadzić do poronienia lub rodzenia się zniekształconych młodych.
W jaki sposób zdiagnozować bluetongue?
Diagnoza choroby niebieskiego języka opiera się na połączeniu 2 rzeczy. Po pierwsze – obserwacji klinicznych. Po drugie – badań laboratoryjnych. W przypadku podejrzenia należy pobrać materiał (krew, śledziona, węzły chłonne), a następnie poddać go badaniom. Najczęściej wykonuje się: testy serologiczne oraz RT-PCR.
Ważne: choroba bluetongue ma bardzo podobne objawy, jak chociażby pryszczyca czy choroba guzowata skóry bydła.
Jak leczyć chorobę niebieskiego języka?
Nie ma specyficznego leczenia przyczynowego. Bluetongue jest infekcją wirusową, co sprawia, że leczy się ją głównie za pomocą terapii objawowych oraz wspomagających. W praktyce najczęściej wykorzystuje się:
- Niesteroidowe leki przeciwzapalne – łagodzące gorączkę, ból i obrzęki.
- Antybiotyki o szerokim spektrum działania.
Oczywiście, kluczową rolę odgrywa dopasowana oraz intensywna opieka nad chorymi zwierzętami. Niezwykle ważne w tej materii jest zapewnienie dostępu do miękkiej paszy i świeżej wody, dożylne nawadnianie (w przypadku odwodnienia), leczenie owrzodzeń jamy ustnej (preparatami przeciwzapalnymi i odkażającymi).
Każdy z tych kroków, połączony z właściwą opieką i pielęgnacją – znacząco zwiększa szanse na przeżycie zakażonych osobników.
Jak przeciwdziałać? Profilaktyka bluetongue w praktyce.
Najskuteczniejszą metodą są szczepienia ochronne. Na rynku dostępne są inaktywowane szczepionki – ich stosowanie jest zalecane zwłaszcza w regionach zagrożonych lub gdzie choroba już występuje.
Pamiętaj, że konkretne szczepionki działają tylko w odniesieniu do konkretnych serotypów wirusa. Konieczne jest indywidualne dopasowanie preparatu do typu wirusa.
O co jeszcze warto zadbać? Przede wszystkim bardzo istotna jest właściwa kontrola oraz ochrona. Zaliczamy do nich: stosowanie zatwierdzonych repelentów i insektycydów, zabezpieczenie obór i pomieszczeń gospodarczych przed owadami, a także – eliminowanie miejsc rozrodu kuczmanów.
Szczyt aktywności tych owadów przypada na wieczór i świt. Dla większej ochrony, w tym czasie warto trzymać zwierzęta w pomieszczeniach zamkniętych.
Zależy Ci na sprawdzonej opiece weterynaryjnej?
Sięgnij po wsparcie doświadczonych ekspertów z naszej kliniki BALWET. Zapraszamy do kontaktu, podczas którego przekażemy Ci więcej informacji na temat naszej pracy, szczegóły oferty, a jeśli zechcesz – od razu udzielimy Ci fachowej pomocy.