Zauważasz, że krowa stawia swoje kroki podejrzanie zbyt ostrożnie, wygina grzbiet w łuk i niechętnie wstaje? To może być jasny sygnał, że zmaga się z kulawizną. Problem jest powszechny i należy do jednych z najkosztowniejszych w całej hodowli bydła.
Jak rozpoznać na czas, co ją powoduje oraz w jaki sposób działać, aby jak najszybciej poradzić sobie z kulawizną bydła? Wyczerpujące odpowiedzi na te oraz więcej pytań znajdziesz poniżej.
Czym jest kulawizna krów?
Kulawizna stanowi kliniczny objaw bólu związanego z narządem ruchu (nie będący tzw. samodzielną jednostką chorobową). W zdecydowanej większości przypadków (według różnych szacunków – może być to nawet 90%) odpowiadają za nią choroby racic. Pozostałe wynikają z kolei ze schorzeń stawów, ścięgien, a nawet – urazów kończyn.
Postępująca intensyfikacja produkcji, za którą podążają wzrost średniej masy ciała oraz wydajności – sprawia, że problem związany z kulawiznami bydła jest coraz bardziej powszechny.
Jak rozpoznać kulawiznę u krowy?
Alarmujące powinny być dla Ciebie objawy, jak chociażby:
- skrócony, ostrożny krok i niechęć do ruchu,
- wygięty w łuk grzbiet podczas stania i chodzenia,
- przenoszenie ciężaru i wyraźne odciążanie chorej kończyny,
- niechętne wstawanie oraz dłuższe zaleganie,
- pogorszenie apetytu i spadek wydajności mlecznej.
W praktyce hodowlanej i weterynaryjnej często stosuje się tzw. pięciostopniową skalę oceny, gdzie stopień nr 1 oznacza brak kulawizny, 2 – lekką kulawiznę (często wręcz trudną do zauważenia), 3 – wyraźną kulawiznę, 4 – jej nasilenie, a 5 – kulawiznę maksymalną, przy której krowa niemal nie chce obciążać chorej nogi.
Zdecydowaną większość chorób racic (według różnych szacunków – od 50 do nawet 70%) wykrywa się dopiero podczas korekcji. To wprost oznacza, że ogromna część przypadków przebiega w fazie podklinicznej – bez rzucających się w oczy objawów. Właśnie dlatego umiejętność wczesnego rozpoznania sygnałów stanowi absolutną podstawę każdej zdrowej hodowli. Im szybciej “wychwycisz” kulejącą sztukę – tym tańsze, szybsze i skuteczniejsze będzie jej leczenie.
Jakie są przyczyny pojawiania się kulawizny u bydła?
W praktyce jest to problem wieloczynnikowy, gdzie rzadko “winowajcą” jest tylko jeden aspekt. Zazwyczaj za jej powstanie odpowiada kilka, nakładających się na siebie czynników. Do najważniejszych zaliczamy środowiskowe, czyli między innymi mokrą, brudną i twardą posadzkę, zbyt dużą obsadę oraz brak miękkiego podłoża do leżenia, które prowadzą do problemów z racicami.
Istotna jest również kwestia żywienia – szczególnie wystąpienie kwasicy żwacza może znacząco zwiększać ryzyko. Ostatnie, choć wcale nie najmniej ważne, są aspekty związane z:
- higieną i korekcją racic,
- wysoką masą ciała,
- wysoką wydajnością,
- dziedzicznymi predyspozycjami do występowania schorzeń racic.
W jaki sposób leczyć kulawiznę u krowy?
Prawidłowy proces leczenia praktycznie zawsze należy zacząć od korekcji racic. Dopiero po oczyszczeniu i dokładnym obejrzeniu – można przejść dalej, postawić diagnozę, a dalej – wdrożyć celowaną terapię.
Na samo leczenie składa się zazwyczaj kilka elementów, do których zaliczamy:
- usunięcie nadmiaru rogu i luźnych, oderwanych fragmentów,
- odciążenie chorego palca,
- zakładanie opatrunków (przy silnych zmianach),
- miejscowe środki odkażające i antybiotyki (przy schorzeniach zakaźnych),
- podawanie leków przeciwzapalnych i znieczulających.
Krowę w procesie leczenia należy umieścić na głębokiej ściółce ze słomy. Miękkie podłoże wpływa bowiem na poprawę chodu i szybsze gojenie (szczególnie w porównaniu z twardą posadzką).
A co z domowymi sposobami na kulawiznę u krowy? Mówiąc szczerze – samodzielnie i doraźnie możesz przenieść krowę na suchą, głęboką ściółkę, utrzymywać racice w czystości i suchości, a także starać się je odciążyć.
Musisz jednak pamiętać, że jest to objaw bólu i potencjalnych chorób, które zazwyczaj wymagają fachowej korekcji oraz leków. Domowe sposoby nie zastąpią profesjonalnej korekcji racic ani diagnozy weterynaryjnej.
Jak jej przeciwdziałać? Zasady i przebieg profilaktyki.
Tu nie będzie żadnego “odkrycia”. W końcu, zresztą jak w przypadku wielu innych schorzeń – także w tym, profilaktyka jest wielokrotnie tańsza niż dalsze leczenie. Oprzyj ją na tych filarach takich, jak:
- Higiena stanowisk (sucha, czysta i często ścielona posadzka oraz dobra wentylacja utrzymująca racice w suchości).
- Odpowiednie podłoże (miękkie, wygodne legowiska, które zachęcają krowy do leżenia, plus prawidłowa obsada i unikanie długiego stania na betonie).
- Regularna korekcja racic (pozwala w porę wychwycić zmiany i utrzymać prawidłową postawę kończyn).
- Żywienie (unikanie kwasicy żwacza i zbilansowana dawka wspierająca jakość rogu racicowego).
Twoje krowy kuleją?
W takich sytuacjach nie ma co zwlekać, bo każda godzina i każdy dzień jest na wagę złota. Jeśli masz jakiekolwiek podejrzenia – skontaktuj się ze specjalistami kliniki weterynaryjnej BALWET. Zadzwoń lub napisz, a przyjedziemy, zbadamy Twoje stado i zrobimy wszystko, co w naszej mocy, aby pomóc.





