Brak wypróżnień może być mylącym objawem. Raz to łagodne zaleganie treści, które ustąpi po zmianie paszy i nawodnieniu. Innym razem groźna niedrożność, przy której liczy się każda godzina. Właśnie z tego powodu umiejętność odróżnienia tych sytuacji potrafi zdecydować nie tylko o zdrowiu, ale czasami wręcz o życiu zwierzęcia.
Czym jest zaparcie bydła, skąd się bierze oraz co zrobić, aby sobie z nim poradzić (i przeciwdziałać mu w przyszłości)? Zapraszamy do lektury kolejnego poradnika skierowanego do weterynarzy i hodowców.
Na czym polega zaparcie dotykające bydło?
Zaparcie (inaczej – zatwardzenie) to spowolnienie albo całkowite zatrzymanie treści pokarmowej w dalszym odcinku przewodu pokarmowego. W praktyce działa tak, że masy kałowe zalegają, twardnieją i przesuszają się, przez co krowa ma coraz większe problemy z ich wydaleniem na zewnątrz.
Nie należy go jednak mylić z innymi dolegliwościami układu pokarmowego (w tym z wzdęciami, czyli gromadzeniem gazu w żwaczu oraz kwasicą, czyli zaburzeniem na tle fermentacji i odczynu treści). Szczególnie są na nie narażone krowy świeżo po wycieleniu, u których motoryka przewodu pokarmowego jest osłabiona, a dodatkowo dochodzi atonia okołoporodowa, ból i ograniczony ruch.
Wyróżniamy 3 podstawowe typy tego rodzaju problemów:
- Proste zaparcie – najłagodniejsza z sytuacji, gdy treść po prostu zalega i przesusza się w jelitach. Jednak przewód pokarmowy dalej pozostaje drożny. Często da się go pozbyć korektą żywienia, odpowiednim nawodnieniem oraz środkami przeczyszczającymi.
- Atonia przedżołądków – gdzie problemem jest osłabienie lub zanik ruchów żwacza i perystaltyki. Treść nie przesuwa się dalej, co bywa objawem szerszego zaburzenia.
- Mechaniczna niedrożność (najgroźniejsza), w której układ jest wyraźnie zablokowany, np. w wyniku skrętu, obecności ciała obcego lub zatkania. To stan nagły, który wymaga PILNEJ diagnostyki weterynaryjnej.
A jeśli chcesz odświeżyć budowę układu pokarmowego przeżuwacza, to obowiązkowo zajrzyj do osobnego wpisu na naszym blogu.
A co z cielętami?
Natomiast u najmłodszych cieląt może to przebiegać według dwóch różnych scenariuszy. Pierwszy to taki, gdy dochodzi do zatrzymania smółki u noworodka (czyli kału zgromadzonego jeszcze przed porodem, który powinien odejść w pierwszych godzinach życia). Jej wydalenie ułatwia pobranie siary, działającej tu jak naturalny czynnik pobudzający. Drugi to zaparcia w późniejszym odchowie. Te najczęściej występują po błędach w pojeniu, przy twardym skrzepie w przedżołądkach albo przesuszeniu treści.
Jak wygląda prawidłowy proces wypróżniania u krów?
Zdrowa krowa oddaje kał zwykle kilkanaście razy na dobę. Naturalnie częstotliwość zależy od dawek pokarmów, dostępu do wody oraz ogólnej wydajności. Zaś prawidłowe odchody mają formę wilgotnych “placków” – o luźnej, ale jednocześnie dość zwartej strukturze.
Jeśli kał jest np. twardy, suchy i oddawany w małych grudkach – może to wskazywać na przesuszenie treści, a co za tym idzie – początek zaparcia. Ten wydalany z wyraźnym wysiłkiem (lub też w śladowych ilościach), to z kolei sygnał, że coś może być nie tak. To samo dotyczy obecności śluzu lub krwi, jednak w tym przypadku interwencja jest już niemal pewna.
Jak do tego dochodzi? Przyczyny zatwardzeń bydła.
Zatwardzenia najczęściej biorą się z żywienia (czytaj “co ląduje w korycie, ma decydujące znaczenie”) i zarządzania stadem. Zwykle nakłada się na siebie kilka czynników, a do najważniejszych przyczyn należą:
- dawki ubogie w wodę i we włókno o odpowiedniej strukturze,
- przewaga pasz suchych i słomiastych,
- nagła zmiana żywienia bez okresu przejściowego,
- niedostateczny dostęp do wody i odwodnienie,
- ograniczenie ruchu, zwłaszcza przy utrzymaniu uwięziowym,
- pobranie piasku lub ciał obcych,
- wtórne zaparcia na tle bólu, gorączki albo chorób ogólnych.
Jak to rozpoznasz? Typowe objawy problemów zdrowotnych.
Zwróć uwagę na rzadkie lub całkowicie nieobecne wypróżnienia, kał (twardy, suchy, w małych grudkach, czasem z domieszką śluzu), spadek apetytu i przeżuwania, niepokój, parcie nie przynoszące efektów, przygarbioną sylwetkę, a także spadek mleczności (dotyczy głównie krów mlecznych).
Na początku obraz bywa dyskretny – trochę twardszy kał, nieco mniejszy apetyt. Robi się poważnie, gdy wypróżnienia ustają zupełnie, a stan ogólny się pogarsza. Co zrobić, gdy krowa w ogóle nie oddaje kału? O tym w kolejnych sekcjach.
Jak leczyć zaparcie u krów i byków?
W praktyce zazwyczaj całość sprowadza się do tego, aby ułatwić pasaż oraz nawodnić treść żołądkową. Jednak najpierw – koniecznie upewnij się, że nie masz do czynienia z tzw. niedrożnością.
W walce z zatwardzeniem sprawdzają się między innymi takie środki, jak olej parafinowy (ułatwiający przesuwanie treści), siemię lniane (źródło śluzu wspomagającego poślizg mas pokarmowych), siarczan magnezu, jak również ruch i masaż powłok brzusznych (czyli wsparcie perystaltyki). No i oczywiście woda, która potrafi leczyć skuteczniej niż niejeden środek przeczyszczający. Bowiem przesuszona treść pokarmowa jest po prostu trudniejsza do wydalenia. Te same zasady dotyczą krów, jałówek oraz byków.
Weź pod uwagę, że owszem – środki przeczyszczające pomagają przy prostym zaparciu, jednak przy niedrożności mechanicznej – nie tylko zawodzą, ale bywają wręcz szkodliwe. O ile znakomita większość zaparć to raczej sytuacje łagodne oraz przejściowe (ustępujące po korekcie paszy i nawodnieniu), to mimo wszystko część z nich potrafi być groźna.
Jako sygnał alarmowy (wymagający interwencji weterynarza) traktuj sytuacje, gdy wypróżnienia ustają całkowicie mimo podjętych działań, pojawia się silny ból i wyraźny niepokój, brzuch narasta i stale się powiększa, krowa odmawia jedzenia oraz picia lub po prostu – gdy ogólny stan zwierzęcia szybko się pogarsza.
Krowa od dłuższego czasu nie oddaje kału?
Zapamiętaj, że przy zaparciu najważniejsze jest odróżnienie łagodnego zalegania od groźnej niedrożności. A tego nie zawsze da się ocenić z zewnątrz. Jeśli objawy się utrzymują albo zwierzę słabnie – nie zwlekaj i wezwij weterynarza. Przyjedziemy, zbadamy zwierzę i pomożemy bezpiecznie dobrać postępowanie.





