Gdy krowa nagle przestaje przyjmować pokarm, stoi z wygiętym grzbietem, a w dodatku – jej lewy bok napina się i sprawia wrażenie, jakby puchł – to może oznaczać problemy ze wzdęciami żwacza, na które trzeba reagować naprawdę w ekspresowym tempie.
Skąd się bierze wzdęcie u bydła, jak odróżnić jego dwie postacie, co zrobić samodzielnie, zanim przyjedzie weterynarz, kiedy w grę wchodzi sonda albo trokar i jak zapobiegać tympanii żwacza na pastwisku oraz w oborze? Sprawdź poniżej – po kolei i konkretnie.
Co to jest wzdęcie żwacza?
Wzdęciem u bydła nazywamy stan, w którym gazy powstające w trakcie fermentacji przestają swobodnie uchodzić, co następnie doprowadza do gwałtownego wzrostu ciśnienia. Żeby zrozumieć skalę zagrożenia, warto przypomnieć sobie budowę żołądków krowy. Otóż, żwacz to największy z przedżołądków, a zarazem główny “zbiornik” fermentacyjny (bowiem u dorosłej krowy jego pojemność sięga rzędu 150 – 200 litrów).
W zdrowym żwaczu gazy fermentacyjne uchodzą na bieżąco (np. poprzez odbijanie). Wzdęcia pojawiają się wówczas, gdy ten mechanizm zaczyna zawodzić, a gaz zostaje de facto uwięziony w środku.
O tym, jak postępować, w głównej mierze przesądza konkretny typ tej dolegliwości. Tym sposobem wyróżniamy, chociażby:
- Wzdęcie gazowe (grubobańkowe) – dochodzi do niego, gdy wolny gaz gromadzi się warstwą nad treścią pokarmową.
- Wzdęcie pieniste (drobnobańkowe) – tu gaz zostaje uwięziony w stabilnej pianie rozproszonej w całej masie pokarmowej.
Tu jeszcze musimy jasno rozróżnić postacie tej dolegliwości (bowiem wzdęcie ostre a przewlekłe to nie to samo). Mianowicie, jego ostra postać to nagły stan zagrożenia życia – nieleczona może szybko doprowadzić do śmierci. Przewlekłe (albo nawracające) jest z kolei zwykle wtórne – do przeszkody mechanicznej, przebytych chorób przedżołądków czy zaburzeń motoryki.
Skąd się bierze? Jakie są przyczyny wzdęć u bydła?
Mają one najczęściej podłoże żywieniowe, czyli swoistym winowajcą bywa na przykład gwałtowna zmiana tego, co trafia do koryta albo na pastwisko. Dlatego do najczęstszych przyczyn należą:
- młoda, bujna zielonka oraz pastwisko mokre od rosy,
- świeża koniczyna i lucerna (rośliny, które silnie się pienią),
- zmiana dawki pokarmowej (bez zachowania okresu przejściowego),
- nadmiar łatwo fermentujących węglowodanów,
- spleśniała lub przemarznięta pasza,
- zbyt mało włókna strukturalnego w dawce.
Duże znaczenie ma też pora roku. Bowiem ryzyko wzdęć rośnie na początku sezonu pastwiskowego i przy jesiennej zmianie żywienia.
Po czym je rozpoznasz (lista objawów)?
Z uwagi na rosnące ciśnienie wewnątrz krowy – wzdęcie poznasz przede wszystkim po zmienionej sylwetce zwierzęcia, a dalej – także po jego zachowaniu. W ten sposób najbardziej charakterystycznymi objawami są:
- uwypuklenie i napięcie lewej strony brzucha,
- utrata apetytu i przerwanie przeżuwania,
- niepokój, szeroko rozstawione nogi, przygarbiona sylwetka (dodatkowo z wyciągniętą szyją),
- przyspieszony, utrudniony oddech, a czasem także ślinotok,
- wysunięty język i sine śluzówki.
Jak postępować, gdy krowa ma wzdęcia?
Przy jego ostrej formie dosłownie masz minuty na odpowiednią reakcję. Poniżej przedstawiamy “drabinę” postępowania. Jednak zapamiętaj, że jeśli krowa jest w złym stanie, to należy natychmiast dzwonić po specjalistyczną pomoc.
#1 Pierwsza pomoc (jeszcze zanim przyjedzie weterynarz)
Gdy tylko zauważysz objawy – natychmiast odstaw podejrzaną paszę i zabierz zwierzę z pastwiska. Ustaw je tak, aby przód ciała był wyżej niż zad, i delikatnie masuj lewy bok. Dalej zachęć zwierzę do powolnego ruchu i staraj się wywołać ślinienie oraz odruch odbijania (np. wkładając do pyska drewniany kołek albo gruby powróz).
#2 Środki odpieniające (przy postaci pienistej) lub sondowanie (przy gazowej)
Przy wzdęciu pienistym pomagają środki, które są w stanie rozbić pianę, tym samym obniżając napięcie powierzchniowe. Z kolei sonda to metoda stosowana przy wzdęciu gazowym.
#3 Zabieg ratunkowy ostatniej szansy
Tzw. trokar to nakłucie żwacza przez powłoki brzuszne. Sięga się po niego wtedy, gdy sonda i środki zawiodły, a ostre wzdęcie realnie zagraża życiu zwierzęcia. To interwencja awaryjna, którą wykonuje lub nadzoruje weterynarz.
Co robić w przypadku wzdęć u cieląt? Przyczyny i dalsze postępowanie.
U cieląt problem ten rządzi się już nieco innymi prawami. Albowiem najczęściej winne są błędy w pojeniu – czytaj: zbyt duże i zbyt szybko podane porcje, nieprawidłowa temperatura albo po prostu – jakość mleka czy preparatu mlekozastępczego.
O ile u zdrowego cielęcia mleko powinno trafiać rynienką przełykową prosto do trawieńca, o tyle, gdy technika pojenia szwankuje, część trafia do żwacza i tam fermentuje. A to właśnie kończy się wzdęciem. Innym typem są wzdęcia na tle zaburzeń trawienia. Dlatego u cieląt należy zacząć od korekty techniki pojenia.
W jaki sposób zapobiegać przyszłym wzdęciom u bydła?
Najlepiej w ogóle do nich nie dopuszczać, czyli – zadbać o właściwą profilaktykę. Do tego należy więc przestrzegać takich zasad, jak:
- napojenie i nakarmienie zwierząt sianem przed wypuszczeniem na bujne, zroszone pastwisko,
- unikanie wypasu na mokrej rosie,
- stopniowa adaptacja do nowej dawki (w tym szczególnie unikanie gwałtownych zmian),
- ograniczanie udziału młodej koniczyny i lucerny,
- dbałość o odpowiedni udział włókna strukturalnego w dawce.
Oczywiście, podstawowym elementem jest dobrze ułożona dawka pożywienia. Jednak, jeśli masz wątpliwości i nie do końca wiesz, w jaki sposób należy zbilansować żywienie bydła – skorzystaj ze sprawdzonych zaleceń branżowych lub zwyczajnie – konsultuj się z zaufanym weterynarzem.
Masz w stadzie krowę z napiętym bokiem?
Jeśli masz do czynienia z jego ostrą formą – nie czekaj. Natychmiast dzwoń po fachowe wsparcie. Jeżeli tego potrzebujesz – weterynarze z kliniki BALWET są do Twojej dyspozycji. Zapraszamy do kontaktu telefonicznie i mailowo.





