To właśnie ona (zresztą podobnie, jak w przypadku wielu innych organizmów) stanowi główny i w zasadzie najważniejszy składnik dawki pokarmowej. Jest tak istotna, że bez niej żaden inny element diety (i to nawet ten najlepiej zbilansowany) nie spełni swojej roli. Przyjrzyjmy się jej z bliska i sprawdźmy, jak ważną rolę odgrywa w kontekście Twojej hodowli bydła.
Ile litrów wody powinna pić krowa? Kiedy potrzebuje jej najwięcej i co się może stać, jeśli zwierzę jest niedostatecznie nawodnione? To oraz wiele innych informacji (np. w kwestii jakości wody w gospodarstwie) czekają tutaj.
Ile wody potrzebuje krowa? Dzienne i tygodniowe normy nawodnienia bydła.
Tu nie będzie raczej większego zaskoczenia. Otóż, zapotrzebowanie bydła na wodę różni się w zależności od wieku, stadium rozwoju oraz przeznaczenia hodowlanego. Orientacyjne wartości (w ujęciu dobowym) prezentują się następująco:
- krowa mleczna (w szczycie laktacji) – od 100 do 150 litrów,
- krowa mleczna (zasuszona) – od 50 do 70 litrów,
- jałówka – od 30 do 50 litrów,
- krowa opasowa – od 25 do 40 litrów,
- cielę – od 4 do 8 litrów (nie wliczając w to mleka).
Podane wartości są orientacyjne. O tym, co dokładnie o nich decyduje, przeczytasz za chwilę.
Jak często i kiedy bydło pobiera najwięcej wody?
W tym aspekcie jest zauważalny wyraźny rytm. Krowy najwięcej wody pobierają tuż po dojeniu oraz podczas karmienia. W tych krótkich “oknach czasowych” mogą przyjąć nawet 30 – 50% swojej dobowej dawki. Oczywiście, nie można tego traktować jako jedyny słuszny wymóg. W praktyce bydło powinno mieć swobodny dostęp do wody – bez względu na porę.
Od czego zależy zapotrzebowanie krowy na wodę?
W tej materii możemy opowiedzieć sobie o kilku zasadniczych czynnikach. Zaliczamy do nich rasę oraz przeznaczenie hodowlane. Krowy mleczne o wysokiej wydajności mają znacznie wyższe potrzeby wodne niż rasy mięsne. Mleko składa się w około 90% właśnie z wody. A to oznacza, że każdy wyprodukowany litr wymaga również odpowiedniego nawodnienia organizmu. Zasada jest zatem prosta: wyższa wydajność to wyższe zużycie wody. Ważną rolę odgrywa również:
- Masa ciała – cięższe sztuki wykazują się naturalnie większym zapotrzebowaniem metabolicznym.
- Rodzaj podawanej paszy – kiszonki zawierają sporo wilgoci i częściowo pokrywają zapotrzebowanie na wodę. Natomiast suche pasze czy siano – wymagają już wyższego pojenia.
- Etap rozwoju – krowa znajdująca się w szczycie laktacji ma zdecydowanie większe zapotrzebowanie, które (w późnej laktacji i w okresie zasuszenia) sukcesywnie spada. To samo dotyczy ciąży (szczególnie w ostatnim trymestrze), gdzie pobór wody znacząco się zwiększa.
Dalej są też czynniki zewnętrzne, czyli temperatura otoczenia. Przy upalnej pogodzie i niewystarczającym dostępie do wody – wyniki mleczne mogą spaść. Z kolei zimą zużycie wody jest niższe, ale należy dbać o to, aby nie była zbyt zimna.
Jaką temperaturę powinna mieć woda podawana krowom?
Nie może być ani zbyt zimna (szczególnie u cieląt może prowadzić do biegunek i zaburzeń trawiennych), ani zbyt ciepła. Za optymalną uznaje się więc wodę w temperaturze pokojowej.
Co się dzieje, jeśli krowa ma za mało nawodnienia? Skutki niedoborów.
Konsekwencje niedoboru wody to między innymi: spadek mleczności, zaburzenia trawienia, problemy z rozrodem – (obniżona płodność, wydłużony okres międzywycieleniowy), osłabienie odporności i większa podatność na infekcje oraz choroby, ogólne pogorszenie kondycji.
Odwodnienie u krowy poznasz m.in. po takich objawach, jak: zapadnięte gałki oczne, sucha skóra (wydłużony „fałd skórny”), ciemny mocz, apatia i wyraźnie zmniejszone pobieranie paszy.
Co może wydać się ciekawe – nawet niewielki, bo już kilkunastoprocentowy niedobór tego składnika diety może przekładać się na obniżenie produkcji mleka – i to nawet 25 czy 30%.
Jakość wody dla bydła – o czym pamiętać?
Odpowiednia ilość nawodnienia jest ważna, ale pod żadnym pozorem nie wolno bagatelizować kwestii jakości. Parametry, które szczególnie warto kontrolować, to:
- pH – optymalne dla bydła mieści się w zakresie 6,5 – 8,5,
- azotany – nie powinny przekraczać 50 mg/l,
- siarczany – do ok. 500 mg/l,
- chlorki – do 250 mg/l.
Dodatkowo: bakterie (których liczba powinna być bliska zeru) oraz metale ciężkie (których stężenia powinny być minimalne). Jeśli Twoje gospodarstwo korzysta z własnego ujęcia – koniecznie regularnie badaj wodę.
Masz pytania o nawodnienie lub zdrowie swojego stada?
Jeśli widzisz niepokojące zmiany w wynikach mleczności, kondycji krów lub masz wątpliwości co do jakości wody w swoim gospodarstwie – skontaktuj się z zespołem BALWET. Nasi weterynarze chętnie ocenią sytuację i pomogą Ci wdrożyć konkretne działania. Jesteśmy dostępni telefonicznie i mailowo, więc… zapraszamy!





